2018/01/15

Dzień czternasty

Bobry nad Oławą, idioci na wolności. 14.01.2018 r.

Dzień trzynasty

Wrocław, Afrykarium, 13.01.2018 r.

Dzień dwunasty

12.01.2018 r. Sto złotych i cztery punkty.

2018/01/11

dzień jedenasty


Oława, 11.01.2018 r.

dzień dzisiąty

Firestation OSP Bolechów/Bulchau, 10.01.2018
Remiza OSP Bolechów, 10.01.2018 r.

2018/01/09

dzień dziewiąty

Błoto i sarny. 09.01.2018 r.

2018/01/08

dzień ósmy

1 godzina i 2 minuty wakacji. 08.01.2018 r.

2018/01/07

dzień siódmy

Dworzec Świebodzki. 07.01.2018 r.

2018/01/06

Dzień szósty

Szosą pod Ślężą. Glinnik, 06.01.2018 r.

2018/01/05

Dzień piąty

Wschód. 05.01.2018 r.

2018/01/04

Dzień czwarty

Ostatnia trójka z przodu. 04.01.2017 r.

2018/01/03

dzień trzeci

Infekcja górnych dróg oddechowych. Ibuprofenum + acidum ascorbinum, 03.01.2018 r.

2018/01/02

Dzień drugi

Line 262, 14+6 km, Wyszkowice-Jędrzychowice/Weisdorf-Höckricht, 02.01.2018
Pryzma buraków cukrowych niedaleko nieistniejącej bocznicy "kolei buraczanej", Skrzypnik, 02.01.2018 r.

Line 262, 24,9 km, Boreczek/Wäldchen, 02.01.2018
Miejsce w którym prawdopodobnie stał budynek końcowej, "Małej stacji" w Boreczku, Boreczek, 02.01.2018 r.

2018/01/01

Dzień pierwszy

Fasada stodoły przy dawnym gasthausie. Borek Strzeliński, ul. Szkolna, 01.01.2018 r.

Rok temu Nowy Rok zacząłem od roweru. Tym razem Nowy Rok zaczynam od infekcji gardła na tyle silnej, że nie decyduję się nawet na lekką przejażdżkę. Jeśli zatem poprzedni rok zaczęty rowerem zakończył się 13600 przejechanymi kilometrami, to może ten zakończy się jakimś zwartym cyklem lub chociaż gotową do publikacji częścią, skoro pojechałem - autem - na zdjęcia. Dwa fajne kadry do zestawu "Linia 262" nie wyszły, bo przez zepsuty nadgarstek lewej ręki za słabo zafiksowałem statyw i silne podmuchy wiatru poruszyły sprzęt w ciągu - niezbyt dużych ułamków sekundy - ekspozycji. Dlatego wrzucę zdjęcia remiz.

Firestation and banquet hall, Domaniów, 01.01.2018
Remiza OSP i sala bankietowa, Domaniów, 01.01.2018 r.

Byłem tu na zabawie sylwestrowej chyba z roku 2005 na 2006. Było zimno, ale fajnie. Całą imprezę myślałem o tym, żeby się już skończyła, bo byłem kierowcą i z każdym kwadransem miałem wrażenie pogłębiającej się alienacji. Poza tym dwa dni wcześniej zamówiłem pierwszy poważny obiektyw do mojej pierwszej poważnej cyfry i czekałem na pierwszy roboczy dzień, żeby ucieszyć się na widok kuriera. Niestety wtedy Sigma produkowała świetnie wyglądające obiektywy, które nie działały. 

Firestation and playground, Kończyce, 01.01.2018
Remiza OSP i plac zabaw, Kończyce, 01.01.2018 r.

Firestation OSP Borek Strzeliński, 01.01.2018
Remiza OSP, Borek Strzeliński, 01.01.2018 r.

W Borku Strzelińskim fragment nasypu po linii 262 stanowi teraz ulicę Polną, która podąża aż do skrzyżowania z DW 395. Tam tory prowadziły pociąg spory plac na 21,7 kilometrze linii. Dzisiaj na placu w wielkich, długich "kiszkach" upychano odpady po produkcji cukru, więc - co w sumie zabawne - wciąż blisko buraczanego przemysłu. Niestety nie zrobiłem zdjęcia, bo to terem prywatny i nie było kogo spytać o pozwolenie na wejście i zdjęcia.

Line 262, 21 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Linia 262, 21 km, ul. Polna, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Line 262, 21 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Linia 262, 21 km, ul. Polna, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Line 262, 21,3 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Linia 262, 21,3 km, ul. Polna, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Line 262, 15,3 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Line 262, 21,7 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Tu wiało i zdjęcie jest nieostre - wrócę może jak będzie mniej błota, albo chociaż mniej wiatru. Magazyn i rampa jeszcze z czasów działania kolei. Kilkadzisiąt metrów dalej linia nasypu urywa się w zaoranym polu, które dwa lata temu pokonywaliśmy z kolegami na rowerach tonąc w pulchnej glebie. Potem - niecały kilometr przed stacją końcową - pojawia się w totalnych chaszczach resztka śladu.