2011/04/24

70 kilometrowielkanocnych














Blizanowice. Stary folwark i koniec świata, biszkoptowy labrador na sznurku. Autostrada będzie za domem.












Nie lubię radykalizmu, ale uważam, że powinno się zabronić budowania (i nie tylko) w stylu innym, niż modernizm. Cz. I






Nie lubię radykalizmu, ale uważam, że powinno się zabronić budowania (i nie tylko) w stylu innym, niż modernizm. Cz. II. Stacja trafo.





Jazda na rowerze to doskonały czas na przemyślenia. Egzystencjonalne, filozoficzne, filozoficzno-egzystencjonalne itp. Pomyślałem, że tak na dobrą sprawę wiem strasznie mało, a moja wiedza jest oparta na doświadczeniach innych. O tym, co jest dobre, a co złe też wiem od innych. W szkole uczono mnie o martyrologii naszego narodu. Jak widać na ostatniej ilustracji - nasza martyrologia przeplata się z inną, nie zawsze chętnie widoczną. Nie lubimy martyrologii innych, niż nasza. To pomnik ku pamięci ofiar Pierwszej Wojny Światowej. odkuta tablica pewnie jest na cmentarzu epitafium proboszcza, wmurowanym w pomnik z lastryko. Nawet trudno mieć do kogoś o to pretensje. Mieszkasz sobie gdzieś za koło Lwowa, koniec wojny i wsadzają w pociąg, wiozą przez długi czas (taki czas zawsze jest za długi) i każą mieszkać tam, gdzie fotele i ściany są jeszcze ciepłe od poprzednich mieszkańców, na drzwiach i cmentarzach jeszcze podmalowane: Gott mit uns. Wysiadasz z pociągu pierwsza myśl jest jaka? Że to przejściowe? Że zaraz wracamy? Że oni zaraz wrócą? Oni? Przez nich tu jesteśmy, bo gdyby nie wojna, to byśmy dalej byli na Wschodzie. Na chuj nam te tablice i piękne sklepy. Na chuj nam o to dbać. To nie nasze. Wszystko jest względne. Skoro mówi się nie o niemieckich, lecz o nazistowskich obozach zagłady, to nie powinno się mówić o Niemcach, jako o tych, przez których wojna doszła do skutku, tylko o nazistach, a co rolnik na wsi temu winien? Stąd chyba to nic złego, że ci, którzy jeszcze żyją organizują się i chcą o tym rozmawiać? Tym bardziej, że mogli tu przecież egzystować. Jak to jest, że nasze media kilkanaście lat temu grzmiały na temat Cmentarza Orląt na Ukrainie, a my nie potrafimy uszanować pamięci Niemców czy Żydów? To jest kwestia bycia filosemitą czy germanofilem, ale po prostu jakiejś uczciwości czy braku hipokryzji... Nie musimy wszystkich kochać, ale chyba życie trwa zbyt krótko, by trwonić je na przewracanie macew czy odbijanie marmurowych płyt z grobowców? Lepiej, jeden ksiądz z jakiejś wiejskiej parafii, kilka kilometrów ode mnie, wpadł na pomysł, żeby zrobić ze starych, poniemieckich nagrobków chodnik do prowadzonej przez niego świątyni (wybudowanej również przez Niemców - link), przed którą stał obelisk poświęcony ofiarom I Wojny. Obelisk zamieniono na kapliczkę, pruski krzyż na gipsową Matkę Boską. Tyle słyszę o potrzebie pojednania i o paranoicznych wizjach sprawowania władzy nad światem przez jedną nację. Zakonspirowaną. To śmieszne, bo wobec wielkości świata takie spory przypominają w karykaturze dwie muchy próbujące podzielić słonia na swoje i twoje.

To wszystko przez pedały i buty SPD. Rower napędza się sam, więc jest czas na myślenie.

5 comments:

Sara said...

Jaki był dalej los drogi z nagrobków? Może jeśli jeszcze nie jest wybudowana, warto zwrócić uwagę proboszczowi, że każdy czasem miewa debilne pomysły, ale nie każdy je realizuje. Zresztą, jeśli droga już jest, tym bardziej warto.
Pełno jest takich sytuacji, ale są też odwrotne:

http://personalbreslau.blogspot.com/2011/02/ja-to-zatytuowac-marzenia-sie-speniaja.html

Wiem, że takich przykładów jest znacznie mniej, ale wklejam - ku pokrzepieniu serc i żeby nie było:)

Lokalny Artysta JR. said...

drogi, krawężniki parkingu i inne obiekty już stoją. Proboszcza wywalili z parafii, bo zbyt otwarcie mówił o tym, że parafianie dają za mało kasy.

Lokalny Artysta JR. said...

Link sprawdziłem, dziękuję, ale oczywiście znam ten post :)

Sara said...

...i poszedł dewastować na inną parafię:)))))

Chyba zacznę wyszukiwać takie pozytywy (o negatywy się ciągle potykamy), zapewne jest ich więcej.

Sara said...

O, o, tu też:

http://patenciak.blogspot.com/2011/04/pyta-nagrobna-i-projekt-stodoy.html

...wizja prawego sołtysa pędzącego na koniu jest budująca:)))