

A na jego ostati odcinek zapomniałem zabrać innych butów, niż sandały. Zimno, deszcz i ludzie w kapeluszach na asfalcie. Wygląda na to, że zakończyłem studia bakalarskie. Pełen ambiwalencji nie cieszę się z tego i nie smucę, choć proporcje są nierówne. Chciałbym, żeby to jeszcze nie był czas podsumowania.
Idę na śniadanie.
1 comment:
tak czy owak, GRATULACJE !!!
Post a Comment