2009/04/14

Warszawa - zaległa fotorelacja 4-6 kwiecień 2009

Gosia i Mikołaj mówią mi: pa pa!

Olo czeka na mnie pod domem o 9:23

Browar w Namysłowie po drodze do Kępna

Olo prowadzi na Gierkówce. Liczymy.

Konstancin?

Metro Centrum

Emilii Plater

Agata i symbol

Paweł wita z drabiny

Paweł porwał hexara

Paweł i Napoleon na brzuchu

Miłość

Na zupę

Na zupę

Zupa

Sam nie wiem sam

Pogoda i spodnie

Wąsy

Ania i Rafał przyszli po mnie na Plac Zbawiciela

Ania płakała w Yours Gallery nie z powodu zdjęć

Rafał trzymał hexara do góry gwintem

Rafał pozuje na kawie

Ania liczy czas

Kultura

Spacer przez most na autobus do Falenicy, Ania robi to zdjęcie.

Ideogram.

Nie robiłem fot z powrotu, gdyż film mi się skończył i nie lubię fot z powrotów. Wkleiłem się w fotel drugiej klasy pociągu pospiesznego z książką biograficzną i zalegałem niecałe siedem godzin do domu. Prawie domu. Nie było pociągu lądującego w Oławie od razu. Nie jak kiedyś.

Nie mam też fot z akcji zakupu biletu, a szkoda. Godzinę trwało dostawanie się z końca Wilanowa do Centrum. Najpierw kierowca nie chce wydać ze 100 zł, potem jak już puścił i powiedział, że "firma stawia", to automat biletowy metra nie przyjmował 100 zł, a nie było mowy o płaceniu kartą. W kiosku też nie. Strasznie prowincjonalnie. I za taką myśl wsiadając do auta Agaty kolanem chciałem zrobić dziurę w burcie samochodu i do dzisiaj boli.

Musze z tych fotek wybrać coś do dziennika mojego żywota... nie wiem co jeszcze.

1 comment:

Sylw said...

najs słoneczko na emilii