2013/11/01

Grobbing



Chyba nawet nie trzeba być pobożnym, żeby buda z popkornem przed cmentarzem jakoś budziła we mnie odrazę. Wiem - na Brudnie jest jeszcze karkóweczka. Ale popkorn i wata cukrowa mnie nie przekonują, choć starają się od blisko 20 lat. Grobbing to nie jest już kwestia śmieszności wg mnie, tylko idiotycznego zachowania - oswajanie śmierci przez jej maskowanie, a nie przeżywanie. http://www.youtube.com/watch?v=CT2WJhEDqiY

4 comments:

przezszklo said...

z tym popcornem to właśnie spotkałem się pierwszy raz w Oławie, jak zacząłem jeździć na groby mojej żony. Pamiętam przeżyłem szok - 2000r . Dziś w Brzegu można już nabyć oprócz waty: gofry i watę cukrową. W końcu to tylko ok. 20 km.

Wojtek Wilczyk / hiperrealizm.blogspot.com said...

Kiedyś w ten dzień się z nieboszczykami jadło i piło. Zostawiało dla nich jedzenie i wylewało część alkoholu na mogiłę. Tak zresztą jest nadal w prawosławiu. U nas to pogańskie święto wyewoluowało w celebrację smutnego trupa narodowego...

MaRCin G. said...

Jestem ciekaw co będzie za kilka lat? Strzelnice, balony i cyrk obwoźny?

punktpotrójny said...

W Bogatyni był stragan z zabawkami, korkowce, plastikowe strzelby i piłeczki na gumce. Plus inne odpustowe bajery...