2012/05/08

Springer&Sienkiewicz w Gliwicach



Kumoterskim układem jutro będę rozmawiać z Filipem Springerem o jego książce. W Gliwicach gościć nas będzie Maga Sokalska w Czytelni Sztuki. Start o 17.30.

Bawi mnie to, że od 1986 do 1998 roku moja mama wiecznie miała do mnie pretensje o to, że ja nie czytałem książek. Czytałem ich całe stosy, ale nie lektur obowiązkowych, bo to było dobre do cięcia żył. Połowa to martyrologia narodowa, druga połowa to dzieła wieszczów. Trzecia połowa to Krzyżacy i Potop. Ciekawy jestem, czy Henryk Sienkiewicz jest dumny z tego, że tymi cegłami karmi się dzieci. No i słabi poloniści na mojej drodze też nie zachęcali, tzn w liceum. Pani z polaka no zawała pytania o to, co kto miał na stole, a nie co kto miał na myśli i prowadziła zajęcia z gotowych publikacji o tytule Ściąga. A nam zabraniała ich używać. Kiedyś doszło do sytuacji, że się Pani zagotowała, jak zaczęliśmy z kolegą wyprzedzać jej słowa, gdy sami czytaliśmy z wyprzedzeniem to, co ona nam dyktowała.

Jutro tak nie powinno być. Zapraszam.


1 comment:

hiperrealizm said...

Wydaje mi się, że "Henryk Sienkiewicz jest dumny z tego, że tymi cegłami karmi się dzieci", ponieważ był z niego nadzwyczajny - by powiedzieć ze śląsku - CIUL... ;)