
Pobudka o 6.06 i wymarsz na kolejną Oławską. Z Wrocławiem jest ten problem (w mojej głowie zapewne), że trzeba pogodzić światło, imprezowiczów (którzy właśnie wyłaniają na światło dzienne po 36 godzinach imprezy i nie są trzeźwi), ruch uliczny i wszystko. Możliwe, że się udało rozmyć spacerowiczów ośmioma sekundami naświetlania.
3 comments:
Oławską robisz w kolorze?
Szacun za to wczesne wstawanie w wolny dzień.
@Wojtek - czerń i biel
@ Zielono Mi - ja mam wolny zawód (czyli niewola) ale jak coś, to każdy dzień mam wolny ;)
Post a Comment