









Cmentarz komunalny w mojej małej miejscowości, godzinę temu. Cmentarze w doskonały sposób pokazują, kto tu żył, kto tu żyje i jaki jest wzajemny stosunek jednych do drugich, świadomy lub nie-świadomy, a obnażający kulturę "nowych". Piękne pomniki vs gumolit i kanarkowe barwy. Gips na granicie. Myślę, jak to ugryźć i coś zaczyna się powoli wynurzać.
3 comments:
Kiedyś inaczej na to patrzyłem, w zasadzie nie patrzyłem wcale - poprostu były tam i koniec. Oglądam to dzisiaj i... czy my sie Wojtas starzejemy?????
Oj tam oj tam, nie łączyłbym tego ze starzeniem się, choć czas odgrywa tu istotną rolę. Po prostu interesuje mnie to i staram się to wybadać. Zastanawia mnie, dlaczego tak mało osób to widzi. Kiedyś nikt nie zadawał pytań w tym temacie, a wydaje mi się to być błędem w naszym wychowaniu, stąd może wynikać brak szacunku. Np. sklep Twojego taty - przed nim był tam p. Duch. Ale to był sklep jeszcze "za Niemca", więc kto go prowadził? Kto tam przychodził? A takich miejsc na samym placu było ze sześć. A całe miasto? Byli Niemcy, byli Żydzi, a nikt o tym nie pamięta, choć śladów było wiele, całe miasto na nich stoi. Teraz skrywają się pod parkingami albo pod styropianowymi elewacjami. Ale są i trzeba - tak myślę - po nie sięgać.
Pozdrawiam!
:)
Bardzo proszę o pomysł na ugryzienie tego, gdy się już wyklaruje! Ja póki co kupuję na Allegro stare zdjęcia...
Post a Comment