
























Każdy wyjazd jest wyjątkowy, ale ten był wyjątkowszy niż inne.
Po drodze przed Raciborzem widziałem wieś zniszczoną przez trąbę powietrzną jakieś 12 godzin wcześniej. Widziałem tradycyjnie malucha - żyletkę w Raciborzu, a potem widziałem inne rzeczy. Wczoraj widziałem przykład frydeckiego tuningu. A w międzyczasie zdałem na 5 rok. Po 13 latach studiowania.
1 comment:
ale żeby malucha na drodze do zakładów Mieszka?
Post a Comment