2011/06/04

budyne





Kompletnie dzisiaj nie brałem pod uwagę, że zrobię jakąkolwiek fotografię. Pierwszy budynek to szkic na jutro. Nie wiem jeszcze po co, ale wyjątkowo mi zagrał. To biurowiec będący kiedyś wizytówką nowoczesności Jelczańskich Zakładów Samochodowych. Widać go z wielu punktów oddalonych o ponad 10 km. W okolicy nie ma nic wyższego aż do Oławy czy Wrocławia. Korci mnie bardzo teren po wspomnianych zakładach. Znam ludzi, którzy kończyli przyległą do zakładów szkołę średnią (techniku czy zawodówkę) i spędzali tam swój produkcyjny wiek aż do emerytury. Takich historii nie jest w stanie znieść wyobraźnia współczesnego pokolenia "pierwszy-raz-zatrudniającego-się".

Drugi budynek to też szkic. Od kilkunastu lat w Oławie startował budynek, który nie mógł wystartować. Już straciłem rachubę. Jednak jak zobaczyłem ten bloczek zrobiony z koła rowerowego - niczym grom spadł na mnie wizerunek dryfującego budynku z filmu Monty Pytona. Link poniżej. I nie wiem, czy tylko ja mam na tyle chorą wyobraźnię (umysł?), że wydały mi się niemal bliźniacze?



Oczywiście musiałem się tłumaczyć, po co robię i co robię. W sensie nie musiałem, ale się wytłumaczyłem. Wciąż mam wrażenie, że my, jako naród, mamy wielki problem z wszelkiej maści urządzeniami rejestrującymi. Dziwne, że szkicownik i ołówek nie wywołując takiego napięcia, jak aparat. A przecież patrząc na współczesne produkcje mniej lub bardziej amatorskie, to stopień realności i prawdziwości wszelkich przetworzeń generuje obraz bardziej abstrakcyjny, niż szkic węglem PKiN za pomocą 3 kresek.

5 comments:

0 said...

też kombinuję nad dokumentem o szerokim temacie, ale zawierającymna bank zdjęcia z Jelcza właśnie. mały swiat.

Lokalny Artysta JR. said...

masz jakieś związki z Jelczem czy tak po prostu?

jan zbendny said...

Też się tłumaczę, przywykłem do tego i nawet polubiłem. Wczoraj jednak grzecznie, acz stanowczo wytłumaczyłem pewnemu jegomościowi, że mi przeszkadza. Nie wytrzymałem jego pytania: Czy jest pan artystą?

Lokalny Artysta JR. said...

ja od razu mówię, że jestem artystą i robię sztukę. to ucina wszelkie dalsze rozmowy.

0 said...

nie, nigdy nawet tam nie bylem. 'maly swiat' odnosnie zazebiania sie tematów.