2011/02/03

a niech to.



Myśli moje kotłują w okolicy spisania wspomnień. Można by to było nazwać czymś na kształt chęci napisania książki, ale ja chyba nie chcę napisać książki, bo nie mam o tym pojęcia. A i język też niezbyt okrzesany. Od tego ktoś się rodzi pisarzem, żeby pisać. Coś chcę zrobić. Obrazem czasu nie przywrócę, ale mogę przywrócić obraz czasu.

5 comments:

joanna said...

czyli trzeba zacząć pisać, choćby miała z tego wyjść nowelka!

Sara said...

zrób film!

lukaszbiederman said...

piękne i bestialskie; nie wiem jakie bardziej.

Karol Lis said...

właśnie zrób film

Lokalny Artysta JR. said...

myślę o obsadzie. Nie wiem kto w mojej roli... Może ten chłopak od "wszystko co kocham"? Ojciec to Fronczewski, matka - Janda. Brat - Szyc. Ma szansę powodzenia. Reżyserię powierzyłbym Szumowskiej, bo w sumie 2003/2004 z 33 scenami wiele wspólnego miało.