2011/01/17

twarzą do parkietu







Pisałem już o obfitującym w ciekawe zdarzenia minionym weekendzie. Nie jest tajemnicą, że był u mnie Rafał. Tajemnicą też już nie jest, od już długiego czasu zajmuje się polskim wrestlingiem. Jeszcze mniejszą tajemnicą jest to, że robi to na tyle świetnie, że takie jury, które to doceniają. W ogóle teraz bez cienia tajemnicy powiem, że w sobotę pojechaliśmy razem na temat na galę tego widowiska do Kątów Wrocławskich. A ja sobie pomyślałem, że zrobię ten materiał po swojemu. Mam nadzieję, że to zjawisko się rozwinie, bo mi się podobało.

PS. Pierwsza fota nawiązuje (łagodnie mówiąc) do jednej z fot Rafała, ale po prostu nie sposób czymś innym zacząć. No nie da się.

To mi jakoś pasuje:


4 comments:

lukaszbiederman said...

gala łrestlingu w Kątach Wrocławskich brzmi nieźle;)
we're all living in America, America ist wunderbar ;))

lukaszbiederman said...

ale foty widzę bomba !

Anonymous said...

ostatnia fotka - outer glow za uszami osobnika to znak ze obcy sa juz wsrod nas...
Foty spoko ale calosc tworzy jakby odrebne 2 sety nie wiadomo po co

Lokalny Artysta JR. said...

To nie "glow", to nie zawodnik. Całość to całość.