
czeka pod domem
Dzisiaj dzień dyskusji. Powódź na szybko zamaskowała wydarzenia sprzed miesiąca, wypierając nawet przyspieszoną i - jak się zapowiadało - intensywną kampanię wyborczą. To dość niecodzienna codzienność, o ile można mieć już jakieś wyrobione pojęcie codzienności w nieco ponad trzydziestoletnim życiu. Żyć milion lat to w ciągłości tego świata byłby ładny wyznacznik wiedzy o codzienności. A tak, to cóż może wiedzieć o codzienności na przykład jakiś gatunek ćmy, który kończy przepoczwarzanie o świcie, a ginie o zmierzchu po kopulacji. Dlatego sycę się tą codziennością, która jest dla mnie miarą moich dni.
Dzisiaj - o czym już wspominałem - nabyłem aktualny numer Newsweeka. Tygodniki jednak swoje, a portale w sieci żyją tematem chwili. W tej chwili woda jest wysoko. Słyszę o kolejnych zamykanych drogach na północ od miasta, czyli za rzeką. I że deszcze lać będą jeszcze.
Mój kuzyn powiedział, że ma dość tego deszczu i że dzień musi skończyć kilkoma łyknięciami żołądkowej gorzkiej, żeby dało się nie myśleć o sączącej się z chmur wodzie. Ja dokończę czytać wywiad z Herzogiem, bo nie lubię twardych alkoholi. Jeśli ktoś chce zrozumieć, czym jest codzienność, czym jest prawda i jak może ona różnić się od faktu, musi to przeczytać.
5 comments:
prawda od faktu niewiele się różni.
deszcz będzie padał do weekendu. potem będzie susza.
to dwie kompletne różne rzeczy. zapraszam do Newsweeka:>
w Polityce był też zgrabny wywiad z Herzogiem
http://www.polityka.pl/kultura/rozmowy/1505346,1,rozmowa-z-wernerem-herzogiem.read
no i ukazał się ten box
tak tak, już zamawiam
Filip, dlaczego zhakowałeś mi post?:)
Post a Comment