
dla pisma o biznesie na szlaku koło Międzygórza, 16.03.2008 r.
Przyjechał z kolegą Pawłem O. z Warszawy.

Przyjechał na dyżur z Wrocławia.

Przyjechał ze mną na mały spacer po górach.
Warto przytoczyć komentarz do tych nowych fotografii, jaki ukazał się na łamach poczytnego ogólnopolskiego dziennika. Otóż redaktor działy kultury i sztuki napisał dość odkrywczy komentarz do powyższych prac:
"...Lokalny Artysta kolejny raz zaskoczył fanów swoich fotografii. Po spektakularnym powrocie do pracy w pełni analogowej, postawił na nową jakość obrazowania, postawił pierwsze kroki w dziedzinie, na obszar której do tej pory nie wkraczał. Na jego fotografiach pojawił się Człowiek. I to jaki człowiek! Zawsze ograniczał się do fotografowania znajomych, przyjaciół, rodziny. Tym razem wśród tych dokumentacyjnych poniekąd prac pojawił się przypadkowo spotkany obywatel. Oczywiście Lokalny Artysta nie skomentował tego wydarzenia w sposób, który by nas mógł zaskoczyć, niemniej jednak jest to kolejne potwierdzenie chęci zwrotu w sztuce. Parcie do przodu poprzez powrót do korzeni w przypadku tego konkretnego twórcy ma sens i rację bytu."
"...Lokalny Artysta kolejny raz zaskoczył fanów swoich fotografii. Po spektakularnym powrocie do pracy w pełni analogowej, postawił na nową jakość obrazowania, postawił pierwsze kroki w dziedzinie, na obszar której do tej pory nie wkraczał. Na jego fotografiach pojawił się Człowiek. I to jaki człowiek! Zawsze ograniczał się do fotografowania znajomych, przyjaciół, rodziny. Tym razem wśród tych dokumentacyjnych poniekąd prac pojawił się przypadkowo spotkany obywatel. Oczywiście Lokalny Artysta nie skomentował tego wydarzenia w sposób, który by nas mógł zaskoczyć, niemniej jednak jest to kolejne potwierdzenie chęci zwrotu w sztuce. Parcie do przodu poprzez powrót do korzeni w przypadku tego konkretnego twórcy ma sens i rację bytu."
No comments:
Post a Comment