...bo i po co??? Obraz jaki wczoraj zafundowała mi rzeczywistość mojego małego miasteczka pod Wrocławiem był nie do pobicia. Jadę sobie swoją ultrazdezelowaną Toyotą po ultrazjebanej romontowanej drodze, a tu z naprzeciwka sunie powoli w telepawce 6cm na zrujnowanym asfaltem około 50-cio letni mężczyzna w.... Bugatti Veyronie.
Na rejestracjach z Wrocławia... Facet ma droższe auto niż budżet miasta ma zaplanowane na wydatki na kulturę:)*. Jeśli następnych postów nie będzie, to oznacza to, że siedzę w pierdlu po wpadce przy próbie kradzieży pierwszego miliona dolców (euro)
no i znalazłem, i bardzo się cieszę, bo bardzo lubię to zdjęcie. chyba nigdy wcześniej ani później nie zrobiłem tak dobrego (wybaczcie skromność) zdjęcia "strażackiego" nigdy nie widziałem tak wymownych twarzy.
Mistrzostwo.
Przesieka, maj 2004 r. Mój ulubiony plener. Moje ulubione miejsce. Najfajniejsza ekipa i ogólnie wykurw.