2018/01/18

dzień osiemnasty

Wieża triangulacyjna, Godzinowice, 18.01.2018 r.

Kiedyś było ich sporo. Ta jest raczej ostatnią stojącą - choć niezbyt pewnie - wieżą w gminie.  

2018/01/17

Dzień siedemnasty

Wrocław, Dworzec Autobusowy, 17.01.2018 r.

Jechałem dzisiaj taksówką z serwisu Forda na Dworzec Autobusowy i wspominałem z taksówkarzem, który był moim rówieśnikiem, stare czasy. Cholera, obaj w miarę młodzi, może on był lekko łysy, a ja kompletnie siwy, ale mamy wspomnienia dotyczące pracy zawodowej już na dwadzieścia lat. Mieliśmy wspólnego klienta - ja w agencji reklamowej, on w serwisie kserokopiarek. Tyle lat pracy, a ZUS podesłał mi niedawno symulację mojej emerytury. Przy założeniu, że będę pracować do końca życia, dostanę niemal nic. No więc nie dziwię się, że ktoś cały dobytek nosi na rękach. Nawet jeśli to tombak, to w sumie tak samo, jak emerytura w ZUS. Tylko tombak lepiej wygląda.

2018/01/15

Dzień czternasty

Bobry nad Oławą, idioci na wolności. 14.01.2018 r.

Dzień trzynasty

Wrocław, Afrykarium, 13.01.2018 r.

Dzień dwunasty

12.01.2018 r. Sto złotych i cztery punkty.

2018/01/11

dzień jedenasty


Oława, 11.01.2018 r.

dzień dzisiąty

Firestation OSP Bolechów/Bulchau, 10.01.2018
Remiza OSP Bolechów, 10.01.2018 r.

2018/01/09

dzień dziewiąty

Błoto i sarny. 09.01.2018 r.

2018/01/08

dzień ósmy

1 godzina i 2 minuty wakacji. 08.01.2018 r.

2018/01/07

dzień siódmy

Dworzec Świebodzki. 07.01.2018 r.

2018/01/06

Dzień szósty

Szosą pod Ślężą. Glinnik, 06.01.2018 r.

2018/01/05

Dzień piąty

Wschód. 05.01.2018 r.

2018/01/04

Dzień czwarty

Ostatnia trójka z przodu. 04.01.2017 r.

2018/01/03

dzień trzeci

Infekcja górnych dróg oddechowych. Ibuprofenum + acidum ascorbinum, 03.01.2018 r.

2018/01/02

Dzień drugi

Line 262, 14+6 km, Wyszkowice-Jędrzychowice/Weisdorf-Höckricht, 02.01.2018
Pryzma buraków cukrowych niedaleko nieistniejącej bocznicy "kolei buraczanej", Skrzypnik, 02.01.2018 r.

Line 262, 24,9 km, Boreczek/Wäldchen, 02.01.2018
Miejsce w którym prawdopodobnie stał budynek końcowej, "Małej stacji" w Boreczku, Boreczek, 02.01.2018 r.

2018/01/01

Dzień pierwszy

Fasada stodoły przy dawnym gasthausie. Borek Strzeliński, ul. Szkolna, 01.01.2018 r.

Rok temu Nowy Rok zacząłem od roweru. Tym razem Nowy Rok zaczynam od infekcji gardła na tyle silnej, że nie decyduję się nawet na lekką przejażdżkę. Jeśli zatem poprzedni rok zaczęty rowerem zakończył się 13600 przejechanymi kilometrami, to może ten zakończy się jakimś zwartym cyklem lub chociaż gotową do publikacji częścią, skoro pojechałem - autem - na zdjęcia. Dwa fajne kadry do zestawu "Linia 262" nie wyszły, bo przez zepsuty nadgarstek lewej ręki za słabo zafiksowałem statyw i silne podmuchy wiatru poruszyły sprzęt w ciągu - niezbyt dużych ułamków sekundy - ekspozycji. Dlatego wrzucę zdjęcia remiz.

Firestation and banquet hall, Domaniów, 01.01.2018
Remiza OSP i sala bankietowa, Domaniów, 01.01.2018 r.

Byłem tu na zabawie sylwestrowej chyba z roku 2005 na 2006. Było zimno, ale fajnie. Całą imprezę myślałem o tym, żeby się już skończyła, bo byłem kierowcą i z każdym kwadransem miałem wrażenie pogłębiającej się alienacji. Poza tym dwa dni wcześniej zamówiłem pierwszy poważny obiektyw do mojej pierwszej poważnej cyfry i czekałem na pierwszy roboczy dzień, żeby ucieszyć się na widok kuriera. Niestety wtedy Sigma produkowała świetnie wyglądające obiektywy, które nie działały. 

Firestation and playground, Kończyce, 01.01.2018
Remiza OSP i plac zabaw, Kończyce, 01.01.2018 r.

Firestation OSP Borek Strzeliński, 01.01.2018
Remiza OSP, Borek Strzeliński, 01.01.2018 r.

W Borku Strzelińskim fragment nasypu po linii 262 stanowi teraz ulicę Polną, która podąża aż do skrzyżowania z DW 395. Tam tory prowadziły pociąg spory plac na 21,7 kilometrze linii. Dzisiaj na placu w wielkich, długich "kiszkach" upychano odpady po produkcji cukru, więc - co w sumie zabawne - wciąż blisko buraczanego przemysłu. Niestety nie zrobiłem zdjęcia, bo to terem prywatny i nie było kogo spytać o pozwolenie na wejście i zdjęcia.

Line 262, 21 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Linia 262, 21 km, ul. Polna, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Line 262, 21 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Linia 262, 21 km, ul. Polna, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Line 262, 21,3 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Linia 262, 21,3 km, ul. Polna, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Line 262, 15,3 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018
Line 262, 21,7 km, Borek Strzeliński/Großburg, 01.01.2018

Tu wiało i zdjęcie jest nieostre - wrócę może jak będzie mniej błota, albo chociaż mniej wiatru. Magazyn i rampa jeszcze z czasów działania kolei. Kilkadzisiąt metrów dalej linia nasypu urywa się w zaoranym polu, które dwa lata temu pokonywaliśmy z kolegami na rowerach tonąc w pulchnej glebie. Potem - niecały kilometr przed stacją końcową - pojawia się w totalnych chaszczach resztka śladu.

2017/12/30

Siechnice

Firestation OSP Siechnice, 29.12.2017
Remiza Siechnice, 29.12.2017 

Siechnice - prawie każdy w tym kraju, choć nie tylko w tym, ma czasem w sobie coś z Siechnic: albo pomidory, albo elektrony. Gigantyczne siechnickie gospodarstwo szklarniowe jest największym tego typu obiektem w Europie, a do tego produkuje w nocy łunę, która przy niskim pułapie chmur oświetla to miasteczko prawdopodobnie pełną mocą miejscowej elektrowni. 

2017/12/28

trzy remizy z Opolszczyzny

Firestation OSP Dobrzeń Wielki/Groß Döbern, 25.12.2017
Remiza OSP Dobrzeń Wielki, 25.12.2017

Powrót do Dobrzenia Wielkiego był "chciany" od ponad roku. W czerwcu 2016 z kumplami pojechaliśmy do Olesna odszukać na tamtejszym cmentarzu grób przedwcześnie zmarłego Achima Halupczoka. Jechaliśmy blisko Odry, na jej prawym brzegu, aby uniknąć ruchliwej DK 94. Od Popielowa/Poppelau zaczęły nam towarzyszyć transparenty od "ręce precz od gminy" - mniej więcej. Kolega z redakcji opolskiej gazety wyjaśnił, że miasto ostrzy sobie zęby na podatki płynące z elektrowni, stąd te protesty, miejscami humorystyczne i kreatywne. Wtedy jeden z banerów był rozpięty na dobrzeńskiej remizie (klik), choć uwagę i tak bardziej przykuwała "kopuła" wieńcząca wieżę remizy. W grudniu 2017 transparenty na ulicach są wciąż widoczne, choć nie w takiej ilości. Ale na remizie - tylko choinka.

Firestation OSP Lipki, 25.12.2017
Remiza OSP Lipki i Dom Ludowy w Lipkach, 25.12.2017

Firestation OSP Popielów/Poppelau, 25.12.2017
Remiza OSP Popielów, 25.12.2017

Remiza w Popielowie to też znalezisko "rowerowe", ale z jakiegoś samotnego wyjazdu w kierunku Stobrawskiego Parku Krajobrazowego. To czasem bardzo dziwne, jakie formy przybierają tego rodzaju budynki. W wielu wsiach remiza jest centrum życia - w założeniu - kulturalnego. Budowane są więc w takim układzie, aby nad garażami wozów bojowych była sala przeznaczona na imprezy. Teoretycznie formę powinna narzucać w ich przypadku funkcja i to bardzo konkretna. Tutaj - nie mam pojęcia, o co mogło chodzić.

2017/12/22

bilbordyzacja

Oława, ul. Św. Rocha/Poland 20.12.2017
Oława, ul. Św. Rocha, 20.12.2017 r.

Z wielką uwagą Oławianie obserwowali pierwsze dwie ramki bilbordów wieszanych gdzieś w rogu Oławskiego rynku, mniej więcej w 2001 roku. Tymczasem teraz ilość tablic jest już trudna do policzenia, o czym świadczy już to, że nawet jeden z ich "operatorów" nie przykłada uwagi do swojej własnej reklamy ponad jedną z nich. To ten operator, który za swój budynek był nominowany do Makabryły w 2014 roku. Nie wygrał - musiał się "zadowolić" siódmym miejscem. 

Ludzie nie rozumieją, że bilbordy tego rodzaju, w takiej ilości stają się niewidzialne. Nie rozumieją tego ani ich operatorzy, którzy hurtem zajęli każdą, niekoniecznie wolną przestrzeń, nie rozumieją tego osoby płacące za reklamę. Nie rozumie tego miasto, które nie reaguje. 


2017/12/06

Trzy remizy na drodze Chrzanów - Wadowice

Firestation OSP Zator, Lesser Poland, 05.12.2017
OSP Zator, remiza i kwiaciarnia, 05.12.2017 r.

Firestation OSP Podolsze, Lesser Poland, 05.12.2017
OSP Podolsze, Małopolska, remiza i dom ludowy w Podolszu, 05.15.2017 r.

Firestation OSP Płaza A, Lesser Poland, 05.12.2017
OSP Płaza, Małopolska, remiza i Stowarzyszenie Emerytów i Rencistów "Relax", 05.12.2017 r.

Chory trochę, ledwo mówiący i w ciuchach nie do końca dobrych na szybkie zmiany temperatur, zabrałem wczoraj ze sobą aparat. Jednej remizy nie mogłem sfotografować, bo była za wysokim murem, ale może znajdę na nią jakiś sposób, choć nie zależy mi bardzo, bo nie jest wielofunkcyjna. Te trzy powyższe już były trudne do fotografowania w taki sposób, aby później jak najmniej korygować geometrycznie w postprodukcji. Choć nie ma z tym dramatu i teraz, kiedy w końcu pojawiły się obiektywy, które dają obraz o bardzo dobrej jakości, korekty geometrii nie odbijają się na obrazie śladami widocznej destrukcji. Nie zwalnia to jednak z myślenia w trakcie rejestracji, bo wiele rzeczy może się okazać potem nie do skorygowania, albo skorygowany geometrycznie obiekt będzie źle skomponowany z otoczeniem. Albo przybierze jakieś fatalne kształty. Stąd jeśli pracuję obiektywem 15 mm, to staram się stać frontalnie przez obiektem, żeby jego fasada była równoległa do płaszczyzny matrycy. Nie udało się to w przypadku remizy w Podolszu. Z większej odległości było źle każdym obiektywem, z bliższej - też niezbyt komfortowo, choć tragedii nie ma.

Płaza - tutaj remiza została "wciśnięta" między budynkami przy ciasnej uliczce. Namewrowanie Fordem Mondeo było tam problemem (choć to mało manewrowy samochód), więc nie wiem, jak da się tam jeździć wozem bojowym. Za to wielofunkcyjność remiz - doskonała. 

2017/12/01

Firestation, Łosiów 01.12.2017
Remiza OSP, Łosiów, 1.12.2017 r.

Firestation and playground, Błota, 26.11.2017
Remiza OSP, Błota, 26.11.2017

Brożec/Poland, 15.03.2017
Remiza OSP, Brożec, 15.03.2017

Remizom nic nie grozi, choć co chwilę słyszę, że "tego nie wolno fotografować". Zwykle to jakiś lokalny człowiek, który koniecznie chce się wyświetlić na chwilę w drodze z domu do sklepu. Zbiera się ich całkiem sporo. W weekend będzie trochę drobnych obelisków, które pewnie niebawem będą wywracane. Nie martwiłbym się tym normalnie, ale skoro w jakiejś wsi, 20 km na południe od Oławy, kiedy jechałem rowerem, szedł facet w białej koszulce z manifestem pogardy wobec innych religii, to wydaje mi się, że możliwość wypierdolenia pomnika w imię prawa przy pomocy zachodniego traktora kupionego za unijne dofinansowanie będzie tu iście bohaterskim wyczynem.

2017/11/22

Biskupice Oławskie i Minkowice Oławskie

Firestation, Biskupice Oławskie, Poland, 22.11.2017
Biskupice Oławskie, 22.11.2017 r.

Firestation and banquet hall and pharmacy in one, Minkowice Oławskie, Poland, 26.11.2017
Minkowice Oławskie, 22.11.2017 r.

Pogoda dzisiaj nie rozpieszczała i wygląda na to, że oba zdjęcia będą do powtórki. W obydwu przypadkach na soczewkę Irixa kapnęło trochę wody i przez nią pojawiły się miejscowe spadki konrastu i ostrości. Powietrze było mokre, że łatwiej by było oddychać przez skrzela. Grunt, że w przypadku Minkowic mam kadr i miejsce łatwe do zapamiętania. Biskupice trochę mnie wkurzyły. Remiza jest fajna i za każdym razem, kiedy mijam ją jadąc szosą, widzę przynajmniej trzy wersje kadru. W rzeczywistości żadna nie jest dobra. frontalna jest niemal niemożliwa i chyba spróbuję się umówić z tamtejszym komendantem - nie da rady spoza ogrodzenia dobrze to złapać. Może z podnośnikiem by się udało. Tylko że przy Irixie bliższe podejście powoduje dwa problemy: przerysowanie perspektywy będzie już znaczne oraz na bliższej odległości wady optyczne szkła są już znaczne. Nie wiem, czy poniżej 8 m, ale robiąc reprodukcję jakiegoś bliskiego przedmiotu widać, ze coś jest nie tak :) No ale to nie jest szło do reprodukcji :) 

Remiza w Minkowicach weszła przez przypadek, ale jest doskonała przez jej wielofunkcyjność, któa z kolei zawsze mnie urzekała. To trochę jak z altankami ogródków działkowych, albo ogródków działkowych w całości. 

2017/11/20

wcześniejszy outdoor

Brzeg, 18.11.2017

Brzeg, 18.11.2017 r.

Do Brzegu jeździłem z rodzicami, bo w Brzegu w latach 80. XX w. były sklepy były lepiej wyposażone, niż w Oławie. Po meble do Strzelina, po wędliny do Brzegu. Ja z tatą chodziliśmy do sklepu filatelistycznego, który znajdował się na rynku i średnio co drugi wyjazd był zamknięty, czym strasznie mnie ranił, bo ja uwielbiałem znaczki - te z kosmosem i ze zwierzętami. W Brzegu były domy towarowe i pamiętam Seniora, ale reszty nie. Pamiętam Pewex, który był znacznie mniejszy niż w Oławie, ale towaru było tyle samo i koncentracja luksusu na metr kwadratowy znacznie większa. Dzięki temu można było stać bliżej kolorowych pudełek z klockami czy metalowych autek Matchboxa.

2017/11/17

baneryzacja

Oława/Poland, 17.11.2017

Oława, 17.11.2017 r.

Jeden z najstarszych. najczęściej oglądanych budynków w mieście, stojący przy jednym z głównych skrzyżowań: dróg DK 94 i DW 396. Stąd prawdopodobnie nikt nie przejmuje się estetyką. Oławę trawi horror banerów i generalnie krótkowzrocznych decyzji dotyczących przestrzeni publicznej, przez co na osiedlu domów jednorodzinnych za chwilę zostanie otwarte pokaźne - wyczekiwane przez mieszkańców - centrum handlowe z kinem i restauracjami. Lokalne firmy usługowe zdają się nie rozumieć, że ta forma outdooru wyczerpała się przynajmniej dekadę temu. Są ślepi i na treść, i na samą obecność tych dramatycznie złych tworów. 

2017/10/31

Na północny wschód od Drezna

 Schmorkau (Sachsen), 21.10.2017 r.

Schwepnitz (Sachsen), 21.10.2017  

 Hermsdorf (Brandenburg), 21.10.2017

Radeberg (Sachsen), 22.10.2017 

Radeberg (Sachsen), 22.10.2017

Radeberg (Sachsen), 22.10.2017 

Leppersdorf (Sachsen), 22.10.2017  

Pulsnitz (Sachsen), 22.10.2017  

Pulsnitz (Sachsen), 22.10.2017 


Kleinröhrsdorf (Sachsen), 22.10.2017

Wallroda (Sachsen), 22.10.2017

To tylko notatki. Wróciłem załamany. Oława obrasta w coś rodzaju nowotworu niemal z każdej strony. Od autostrady, nowa część przypomina wszystko, co widziałem najgorszego - główna ulica, przy niej centrum handlowe miedzy ogródkami działkowymi, a domkami jednorodzinnymi. Chlew - wąskie uliczki pełne błota dla mieszkańców i dla obsługi budowy. trzydzieści lat temu przez puste pola ciągnęły zastępy pielgrzymów do "świętych działek", bo to ta właśnie "świętość" uczyniła Oławę znaną w kraju w latach osiemdziesiątych ubiegłego wieku. Od zachodu miasta kolosalne kiedyś blokowisko rozrasta się w postępie geometrycznym. Teraz rynek miasta będzie tylko małym pieprzykiem, nieistotnym znamieniem na tym gigantycznym guzie. W rynku i tak nie ma po co iść, chyba że po pożyczkę do jednego z sześciu banków lub lombardu. Na kawę raczej nie. Kawa jest wcześniej, przy moście, z widokiem na jeden z najstarszych budynków w mieście, którego fasada jest gęsto zarośnięta banerami PCV.

Oława jest najbrzydsza i powoli w tej brzydocie przegania Bierutów.

A takie np Pulsnitz, Hermsdorf, Radeberg - są piękne, choć powstałe na tej samej bazie. I nikt nie wymazuje z pomników ani cyrylicy, ani gotyku, jakby to miało cokolwiek zmienić.