Showing posts with label relikt. Show all posts
Showing posts with label relikt. Show all posts

2018/02/07

dwa słupy w Raduszkowicach

Line 262, 19,2 km,Radoszkowice/Raduschkowitz, 07.02.2018
Dwa przedwojenne słupy energetyczne, Radoszkowice/Raduschkowitz, 19,2 km linii 262. 07.02.2018 r.

Nie znalazłbym tych słupów, gdyby nie geniusz popularnego "Hydralu". Dobrze, że są tacy ludzie, co chodzą po polach i szukają jakichkolwiek pozostałości po czymkolwiek. Te dwa słupy, z nieznanej mi przyczyny, nie zostały wymienione na betonowe - prowadziły linię niskiego napięcia ponad pociągami poruszającymi się na linii 262. Być może specjalnie w newralgicznych miejscach postawiono stalową konstrukcję, a pozostała część słupów była drewniana. W sumie u mnie pod domem jeszcze dwa lata temu wiele linii wznosiło się nad polami własnie na starych - często mocno odchylonych od pionu - drewnianych słupach. Radoszkowice to niewielka wieś, do małej stacji na 19,2 kilometrze prowadziła ze wsi droga brukowana otoczakami raczej - nikt wtedy nie przewidział, że w XXI wieku traktory będą mieć koła obute w opony o szerokości samej drogi, więc całość utwardzonej nawierzchni tylko miejscami wygląda spod warstwy błota. Trochę pokręciłem się szukając dobrego kadru. Mój syn zauważył na dalszym słupie baterię słoneczna i zabudowaną kamerę. Nie bardzo rozumiał sens jej umieszczenia. Głupio mi było tłumaczyć, że to pewnie dlatego, że ludzie wywozili tu śmieci. Ale śmieci przynajmniej nie ma. 

A tu ja w czasie zakończonej niepowodzeniem próby ujęcia słupów równolegle :) Fot. Mikołaj Sienkiewicz

2018/02/01

Bailey bridge, Pawłów k. Brzegu/Paulau bei Brieg, 01.02.2018
Most Baileya, Pawłów k. Brzegu/Paulau bei Brieg, 01.02.2018 r.

Bailey bridge, Prędcin/Pramsen, 01.02.2018
Most Baileya, Prędcin/Pramsen, 01.02.2018 r.

The place of the plane crash. Gać/Heidau, 01.02.2018
Miejsce katastrofy lotnieczej. Gać/Heidau, 01.02.2018

Dzisiaj umarł mi statyw. Miałem do zrobienia jeszcze kilka obiektów, a tymczasem coś pękło i nie da się zafiksować i tak niesfornej kolumny centralnej w Manfrotto 055XPROB. Poprzednia wersja tego statywu była znacznie lepiej przemyślana - niby dłużej trzeba było walczyć z przekładaniem kolumny, ale mi to nie przeszkadzało, bo musiałem to zrobić może ze dwa razy w ciągu kilku lat. Za to nie trzeba było używać nadsiły, żeby zafiksować połączenie. 

Przy drugim z mostów, kiedy chciałem unieść aparat te 40 cm wyżej, szlag trafił zdjęcia, stąd mam jakieś to takie nierówne. 

Natomiast nie ma się nijak do dwóch katastrof, o których jest trzecia z dzisiejszych fot. Te trzy sosny otaczały pierwszy w Europie pomnik upamiętniający katastrofę lotniczą. Nie będę się wymądrzać - link tu. Druga katastrofa to fakt, że w 2015 roku ktoś ten pomnik wziął i zniszczył. Ale to pokłosie serii katastrof, które nawiedziły ten teren w ciągu ostatnich siedemdziesięciu lat.

Natomiast muzycznie dzisiaj doskonale stream Youtuba wynagrodził straty w kolekcji zdjęć: