2008/09/04

Nuda w pracy


Tak się dzisiaj nic nie dzieje, że nic mi się nie chce. Senna atmosfera udzieliła się mojej Suni, która - jak większość znających mnie wie - jeździ ze mną do pracy. Normalnie nie jest jakaś nadpobudliwa (w sensie nie bardziej niż inne fox terriery).

Miałem zmontować i wrzucić film, który miał być recenzją innego filmu. Dupa, nie wyszło, produkt Microsoftu uniemożliwił mi to zadanie. Może lepiej opowiem? Nie, nawet nie. Nigdy w życiu, nawet jeśli nic nie będzie do roboty, a macie wrażenie, że kolejna minuta nic nierobienia odbierze Wam życie, nigdy - powtarzam - NIGDY - nigdy nie oglądajcie filmu Bad Company. Niech nie skusi Was Antony Hopkins jaks w drugoplanowej roli. Niech nie skusi Was Jole Schumacher w roli reżysera. Ten film jest tak durny, że bardziej się nie da. Przyznam, ja go oglądałem, za darmo na kanale AleKino! ale żałuję. Choć Wy możecie być mi wdzięczni. Ja wiem, podniosą się głosy, że każdy by chciał zobaczyć szczyt takiego upodlenia. Niemniej jednak skoro ja sprawdziłem, musicie mi wierzyć. Przecież wystarczy raz powiedzieć, że: nie wolno wylewać stężonego kwasy fosforowego na twarz. I nikt nie wyleje. Skoro raz się zdarzyło komuś i była fota na rotten.com. Tu jest podobnie. Myślę, że gdyby ktoś zrobił mi zdjęcie w czasie "seansu" to na Rotten była by rekordy drastyczności.

Nigdy nie oglądajcie filmu Bad Company. To nie jest podobny w klimacie film do Anger Managment z Nicholsonem i Sandlerem (w sensie aktor od poważnego kina i rozrywkowego). AM to majstersztyk. BC to głupota bez miary.

Sunia całe szczęście spała. Tak jak teraz.

No comments: